Te straszne koncerny: recenzja książki „Cukier Sól Tłuszcz”

Recenzja książki „Cukier. Sól. Tłuszcz” oraz darmowy fragment do przeczytania.Przed samą recenzją krótki wstęp. Czasami dostaję od Was pytania o dobór książek do Wegarni – czy wszystkie czytam, jak decyduję się na kolejne pozycje itd. Tytuły starsze (sprzed otwarcia sklepu) zazwyczaj znałam (mam lub pożyczyłam), więc na tej podstawie byłam w stanie je ocenić. Nowe tytuły wprowadzam, gdy autor jest sprawdzony (dobrym przykładem jest Campbell czy Brazier) lub mam cynk od tłumaczy, co zawiera dana pozycja. Jeśli nie mam pewności, czy dana książka nadaje się do Wegarni, staram się dotrzeć do egzemplarza, choćby po to, żeby go przejrzeć.

397506_794254057269795_758326829_n

 

Z książką Mossa – laureata nagrody Pulitzera – „Cukier. Sól. Tłuszcz” było o tyle inaczej, że od początku byłam nastawiona na nie.

Uważam się za w miarę świadomą konsumentkę, całkiem świadomie godzącą się na spożywanie od czasu do czasu tablicy Mendelejewa w przetworzonych produktach.

„Co niby takiego będzie w tej książce? Straszne, bezduszne koncerny, cukier ukryty pod innymi postaciami, np. syropu? Nic nowego. Statystyki otyłości, cukrzycy i innych chorób cywilizacyjnych i ich związek z żywnością z supermarketów? Nuuda!”. I zwyczajnie zignorowałam informację z wydawnictwa o nowym tytule, bez większego wczytywania się w opis.

Gdy zamawiałam „Nowoczesne zasady odżywiania w praktyce„, nawet dostałam telefon z Galaktyki z przypomnieniem o nowym tytule i zachętą do wprowadzenia do sklepu. Powiedziałam wprost, że mam bardzo niszowy, specyficzny asortyment i jeśli książka nie jest stricte wegańska ani sprawdzona przeze mnie, to nie jestem zainteresowana. Więc wydawnictwo postanowiło mi wysłać egzemplarz do recenzji.

Trochę, bo wypadało, trochę z ciekawości (co można napisać na ponad 400 stron na taki temat?!) sięgnęłam w końcu po książkę i… wpadłam.

„Cukier. Sól. Tłuszcz” napisana jest bardzo przystępnym językiem, choć zawiera wiele szczegółowych informacji, w tym cytaty z raportów i prezentacji największych koncernów spożywczych Stanów Zjednoczonych (a co za tym idzie – świata). Podczas dziennikarskiego śledztwa Moss dotarł również do autorów sukcesu wielu produktów, np. Dr. Peppera (co skłoniło mnie do sięgnięcia po raz pierwszy w życiu po ten napój – z ciekawości, a może i z przekory).

la foto (42)

Dla mnie „Cukier. Sól. Tłuszcz” jest o tyle ciekawsze, że odkrywanie kulisów pracy koncernów – interesujące chyba dla każdego konsumenta – jest pokazane nie tylko z punktu widzenia zdrowotnego, ale też też zdradza mechanizmy wprowadzania nowych produktów na rynek, ich promocji i rozwój rynku na przestrzeni kilki dekad.

Gdy czytałam o sposobach na nakłanianie ludzi do jedzenia coraz większych dawek cukru czy tłuszczu, mój zdrowy rozsądek i moralność krzyczały „To straszne!”, ale moja marketingowa fascynacja wzdychała „To niesamowite!”.

 Obejrzyjcie krótką prezentację tematu w wykonaniu Mossa:


Cukier Sól Tłuszcz – przeczytaj darmowy fragment książki:

p.s.  Duuuże ukłony w stronę tłumacza, książkę czyta się bardzo dobrze, a ilość przypisów jest wystarczająca, w żadnym wypadku nie jest przesadzona (nie wierzę w tezę, że przypis jest porażką tłumacza i będę zawsze z nią walczyła!).

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>