Prezerwatywy dla wegan – o co chodzi?

Od pewnego czasu nieco więcej słyszy się o etycznych prezerwatywach. W kilku słowach wyjaśniamy, dlaczego w ogóle znalazły się w naszej ofercie, co wiemy o Glyde i czym właściwie różnią się kondomy wegańskie od niewegańskich. 

864840_34287464

O Glyde

Glyde jest jednym z najbardziej znanych producentów wegańskich prezerwatyw. Ponieważ ta australijska firma od wielu lat cieszy się zaufaniem wielu znanych nam wegan, postanowiliśmy sprowadzać właśnie je.

Kondomy tej marki są wykonane z lateksu, do ich produkcji nie zostały wykorzystane żadne składniki pochodzenia zwierzęcego, a każdy produkt firmy posiada certyfikat Vegan Society. Zamiast kazeiny w procesie produkcji wykorzystują wyciąg z rośliny z gatunku astrowatych (chyba z jakiegoś ostropestu, ale nie chcę kłamać). Ponadto są bezglutenowe i nie zawierają formaldehydu. Środek nawilżający to 100% oleju silikonowego – Glyde nie zawierają gliceryny ani parabenów. A smaki są pozyskiwane z naturalnych ekstraktów z owoców (cola z lukrecji).

Nietestowane na zwierzętach nie oznacza niebezpieczne: prezerwatywy Glyde zapewniają ten sam poziom zabezpieczenia co znane marki.

O Glyde’ach możecie również poczytać w dziale FAQ producenta (jęz. ang).

Czy wegańska etykieta jest potrzebna?

Wegańskie oznaczenia na kondomach oznacza, że produkt został wyprodukowany bez wykorzystywania zwierząt, Nie jest to zabieg marketingowy, a jedynie informacja o składzie i nietestowaniu prezerwatyw na zwierzakach. Jest to cenna informacja dla alergików, ponieważ kazeina w prezerwatywach poza tym, że z punktu widzenia wegan jest nieetyczna, może wywoływać reakcje alergiczne u osób uczulonych na białka mleka.

O ile nie dziwi kupowanie wegańskich kosmetyków i rozmowy na ich temat zazwyczaj są dość pokojowe, temat prezerwatyw budzi sensacje. Pojawiają się komentarze o „włażeniu ludziom do sypialni”, żarty o żuciu kondomów i (nieraz wulgarne) dywagacje na temat tego, w jaki sposób zwierzęta owe prezerwatywy testują. Gdy rozmowy toczone są wokół np. tuszu do rzęs, nikt nie stroi sobie żartów z malujących sobie oczy królików, ani nie oskarża współrozmówców o „włażenie z butami do czyjejś łazienki”. Pojawiają się też komentarze typu „jeszcze chwila i banany będą miały etykietę wegańskie” – analogia nie do końca trafiona, bo zakłada, że wszystkie prezerwatywy są wegańskie, a tak nie jest.

W przypadku prezerwatyw testowanie wygląda tak samo jak testowanie kosmetyków: sprawdzane są poszczególne składniki, kombinacje składników oraz produkty końcowe, takie jak zastosowany środek nawilżający czy materiał, z którego wykonany jest kondom.

Zarówno testowanie kondomów jak i wykorzystywanie produktów odzwierzęcych może zostać z powodzeniem zastąpienie, co sprawia, że na rynku pojawiają się w 100% wegańskie kondomy. Popyt rodzi podaż, na wybór smaków czy kolorów nie można narzekać, a cenowo produkty wegańskie tego typu niewiele różnią się od cen topowych marek. Skoro więc zamiast burgera jemy tofuburgera, do latte używamy mleka roślinnego, nasze szampony nie zawierają lanoliny a pomadki wosku i nikogo taki wybór nie drażni, dlaczego tyle szumu robi się wokół wybierania etycznych środków antykoncepcyjnych?

Sprawa jest stosunkowo (nomen omen ;) ) prosta: są prezerwatywy testowane i nietestowane; są prezerwatywy produkowane z wykorzystaniem kazeiny i bez. A skoro jest wybór, to dlaczego by nie korzystać z zabezpieczeń zgodnych z naszymi przekonaniami?

Każdy z nas ma wybór i rozmawianie o wegańskich alternatywach powszechnie dostępnych produktów nie jest narzucaniem nikomu swojej woli, bez względu na to, czy mowa o wegańskim majonezie, paście do zębów czy antykoncepcji.

Pytania, które często słyszymy:

Czy będziecie mieć gumki w rozmiarze xl/slimfit?

Tak, planujemy ich wprowadzenie przy najbliższej dostawie towaru :) W miarę możliwości każdy smak będzie dostępny w trzech wariantach rozmiarowych. Ciężko nam jednak obiecać, kiedy to będzie. Postaramy się je sprowadzić jeszcze w listopadzie.

A co z tzw. maskami oralnymi?

Również przybędą wraz z najbliższą dostawą.

Czy pojawi się wersja supercianka/wzmocniona Glyde?

Z tego co nam wiadomo, producent nie zamierza wprowadzić takich na rynek, a co za tym idzie u nas też ich nie będzie. Grubość Glyde wynosi 0,058 mm, czyli odrobinę mniej, niż przeciętna grubość prezerwatyw (0,06-0,07 mm). Ta grubość zapewnia bezpieczeństwo i wytrzymałość produktów Glyde.

Czy prezerwatywy sprzedawane na sztuki są dobrze zabezpieczone podczas wysyłki?

Oczywiście! Zdajemy sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka na nas ciąży. Zarówno przechowując prezerwatywy, jak i wysyłając je do Was, robimy wszystko zgodnie z zaleceniami producenta (i zdrowego rozsądku). Zawsze zabezpieczone są tekturką, nieraz dodatkową folią lub papierem. Do każdego opakowania lub zamówionego zestawu dołączamy instrukcję użycia (zgodnie z przepisami). Jeśli ktoś zamawia w tej samej przesyłce np. badziki, oba produkty są od siebie bardzo dobrze oddzielone.

Glyde znajdziecie na www.wegarnia.pl

gumki2 kopia

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>